W sobotę (23.01.2010r.) nasza drużyna rozegrała arcyważne spotkanie trzeciej rundy Play-Offs. Ranga tego meczu była bardzo wysoka ponieważ zwycięzca pojedynku zgarniał awans do I ligi rozgrywek Wrobasketu. Pokonani będą musieli szukać swojej szansy w barażach, walcząc z jedną z drużyn pierwszoligowych broniących się przed spadkiem. Adwersarzami naszego teamu okazali się Kiepscy którzy, jakby na przekór, grali zupełnie dobrze i postawili warunki jak na rundę Play-Offs przystało. Pomimo sporych problemów w grze defensywnej oraz zbyt wielu łatwo traconych piłek, celowniki WTK były świetnie skalibrowane. Dodając do tego cierpliwą, zespołową grę, udało nam się wypracować dziesięciopunktową przewagę, którą dowieźliśmy do końca spotkania. Zwycięstwo o tyle cenne, iż odniesione pod nieobecność lidera drużyny, Krzysztofa Kopertyńskiego. Gratulacje dla całej ekipy WTK, a Kiepskim życzymy powodzenia w barażach.
Grzegorz Huk
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O nas
Wojszyckie Towarzystwo Koszykówki to nieformalna organizacja zrzeszająca miłośników koszykówki.

3 komentarze:
Każdy z nas rzucił około 10 punktów, czyli zagraliśmy ten mecz zespołowo. U przeciwników w zasadzie tylko 3 graczy punktowało:
WTK: Grzechu 15 (3), Tomek 13, Darek 10 (1), Seba 10, Adamek 9 (3), Marcin 9;
Kiepscy: Krawczyk A. 25, Banaś P. 15 (2), Chudy W. 12, Bogdanowski M. 2, Gurdziel Ł. 2;
- Grzechu świetny buzzer-beater za 3 na koniec trzeciej kwarty, co zwiększyło naszą przewagę do 8 pkt.
- Adamek - 3 trójki w pierwszej kwarcie
- akcja meczu [wg mnie, typujcie swoje ;)] celna trójka Darka na około 1:30 do końca meczu, gdy Kiepscy zbliżyli się na 6 punktów. Ten rzut właściwie przypieczętował nasze zwycięstwo :)
Gratulacje chłopaki. Dobra robota. Można mówić, że awansowaliśmy fartem, bo mieliśmy łatwą drogę i pewnie jest w tym trochę prawdy, ale mecz trzeba było wygrać. Przeciwnikom zależało przecież nie mniej. Fajnie, że zagrała obrona, trójka i graliście zespołowo. Żałuję, że mnie nie było, ale pewnie po dwóch tygodniach żarcia i picia nadawałbym się co najwyżej do kibicowania z ławki. Widzę, że Grzechu godnie zastąpił mnie w roli "lidera" ;). Dzięki za wpisy. Trzeba się przygotowywać do gry w I lidze, bo to już wyższa półka.
Darka trójka na 1:30 przed końcem na równi z dwoma buzzer beaterami Grzecha (pierwszy po mojej asyście z trójki pod kosz zrobił lay-up'a równo z syreną na koniec 1 kwarty, drugi wiadomo na koniec 3 kwarty). Fajnie, że udało się odnieść jakiś sukces razem - droga może nie była najtrudniejsza ale zawsze to buduje !!
Prześlij komentarz
Uwaga: Po napisaniu komentarza, w polu "Komentarz jako:", wybierz "nazwa/adres URL", a gdy pojawi się nowe okno - podpisz się w polu "nazwa" i naciśnij przycisk "Dalej". Możesz też podać swój adres e-mail lub stronę domową w polu "adres URL". Następnie naciśnij przycisk "Zamieść komentarz", aby po chwili twój komentarz był widoczny pod postem.