8 lut 2010

Awans i co dalej?

Poprzedni sezon przeszedł do historii. Za chwilę zacznie się nowy. Trzeba się zastanowić na czym stoimy i czego możemy się spodziewać. Deklarację gry z nami w nadchodzącym sezonie złożył Mutombo. Zakładając, że nikt nie odejdzie i nikt więcej nie dojdzie, będziemy mieli do dyspozycji 10 graczy. Dwóch rozgrywających: Marcin i Ja - Krzychu (wiem, że naciągany ;)), 4 graczy z pozycji SG/SF: Adamek, Bartek, Darek, Seba, dwóch PF'ów: Góral i Grzechu oraz dwóch centrów: Mutus i Tomek. Wygląda to nie najgorzej. Pytanie tylko czy nic się nie zmieni. Jeżeli chodzi o treningi to szans na jakieś dodatkowe treningi/sparingi póki co nie widać.

Pojawiły się też głosy, że może lepiej zostać w 2 lidze i toczyć zacięte pojedynki z podobnymi do nas drużynami, aniżeli dostawać regularne bęcki w 1 lidze, broniąc się przed spadkiem. Jest też możliwość zgłoszenia się do innych rozgrywek np. Wronby czy OMW. Jednak przy obecnych problemach z frekwencją wydają się one pomysłami na wyrost. Niektórzy w komentarzach sygnalizowali już kłopoty z pogodzeniem czasu poświęcanego drużynie i innym obowiązkom. Trzeba się też nad tym zastanowić i wyraźnie określić.

Prosiłbym, aby każdy w komentarzach napisał, jakie jest jego zdanie. Określił w jakim stopniu może się zaangażować w treningi/mecze.Czy chce grać w 2 czy 1 lidze i czy widziałby jeszcze jakieś zmiany w drużynie przed nadchodzącym sezonem. Pomoże to określić na czym dokładnie stoimy i zdecydować o najbliższej przyszłości.

Krzychu   

6 komentarze:

Krzychu pisze...

Jako, że zapodałem temat od razu wyrażę swoją opinię.
Osobiście uważam, że 10-cio osobowa kadra, przedstawiona powyżej, jest zupełnie wystarczająca. Myślę, że gwarantuje przynajmniej 7-8 osób na każdym meczu. Natomiast, gdybyśmy chcieli jeszcze kogoś dorzucić, to mógłby pojawić się problem z czasem gry, o czym pisałem już kiedyś.
Wydaje mi się też, że warto wykorzystać szansę, która się przed nami pojawiła i spróbować sił z naprawdę dobrymi drużynami z pierwszej ligi, nawet jeżeli będą się one kończyły srogim laniem. Jest tam też parę słabszych drużyn (np. Novena) i myślę, że będzie z nimi można powalczyć. Uważam jednocześnie, że w tej chwili pakowanie się do innej ligi (głównie ze względu na ograniczone możliwości czasowe większości z nas) nie ma sensu.
Deklaruję swoją obecność na środowych sparingach i myślę, że znalazłbym jeszcze czas na drugi trening w tygodniu (wieczorem), ale nie wiem, gdzie można by go zorganizować. A szczerze powiedziawszy nie chcę się pakować w jakieś szukanie sali i organizację, by potem wkurzać się, że mało kto przychodzi i jeszcze są problemy z kasą. A tak by zapewne było, bo przerabialiśmy już to nieraz.
Tyle ode mnie, czekam na Wasze komentarze.
KK

adam pisze...

Jeśli chodzi o skład to na pozycji SG/SF jest trzech bo Ja, Seba i Darek - Bartka niestety praktycznie w ogóle na meczach nie ma, czasami wpadnie na trening. Na pozycji PF pozostaje tylko Grzechu. Proszę nie odebrać mojej wypowiedzi jako złośliwej - ja jedynie staram się realnie spojrzeć na zagadnienie. Marcin o ile nie chodzi na treningi, o tyle można na niego liczyć na meczach. Tutaj mój apel aby Grzechu i Tomek skupili się na grze pod koszem: zastawianie, zbiórki - generalnie walka na deskach (to się oczywiście tyczy każdego z nas ale ich w szczególności) + siła mutusa pod koszem. Oczywiście dodatkowym atutem będzie trójka Grzecha i półdystans Tomka ale widziałbym ich głównie tak jak pisałem pod koszem przyjmując oczywiście, że nie ma górala.
Osobiście jestem za tym, żeby dostawać bęcki w 1 lidze, niż wygrywać zacięte mecze w 2 lidze - może jeszcze się czegoś nauczymy od lepszych na stare lata. Jestem też za tym abyśmy grali we Wronbie.

Góral pisze...

Ja za bardzo nie wiem, co mam napisać. Ten miniony sezon był dla mnie jednym z najlepszych w ostatnich kilku latach. Odejście z Wronba i zapisanie się do Wrobasketu tchnęło we mnie, ale i w całą drużynę, nowego ducha - w naszej grze pojawiła się radość…!!! Niestety jeśli chodzi o mnie, to ten sen nie trał zbyt długo. Remont nowego, przeprowadzka i odnowienie starego mieszkania, praca, studia doktoranckie, dofinansowanie z UE i zakładanie własnej firmy - to było trochę za dużo jak dla mnie. Po prostu fizycznie zabrakło mi czasu. Nie wiem, czy chce się usprawiedliwiać - chyba nie. W końcu sam apelowałem o to, żeby potraktować treningi i mecze jak odskocznię od codzienności, jako coś, na co czeka się cały tydzień. Jednak czasem w życiu nie ma czasu na relaks, na ucieczkę od codzienności. Chciałbym tylko przeprosić wszystkich, którzy poczuli się oszukani lub zawiedzeni moją postawą.

Odnośnie nowego sezony to do 6.06.2010 r. nie mam wolnego weekendu poza weekendem majowym i dwoma niedzielami (jedną gdzieś w marcu i jedną w kwietniu). Nie wiem zatem na ilu meczach będę mógł się pojawić. Postaram się być jak najczęściej. Również nieciekawie wygląda opcja środowych treningów - i nie chodzi tu o to, że wolę posiedzieć w domu pijąc piwo i oglądając ligę mistrzów. W tygodniu sporo pracuję wieczorami, bo terminy gonią i jestem trochę w plecy z doktoratem i firmą. Mam jedynie nadzieję, że uda mi się tak wszystko poukładać, żeby środy znów mieć wolne.

Co do pozostałych kwestii to nie chce się wypowiadać, bo zdaję sobie sprawę, że ostatnio nie byłem częścią drużyny i nie jestem na bieżąco… do zobaczenia na treningach.

tomek pisze...

Ja jestem jak najbardziej za graniem w 1 lidze we Wrobaskecie i tylko we Wrobaskecie. Na dwie ligi równocześnie (jeśli to macie na myśli) to trzeba miec pewne 10 osob w skladzie, bo zdarzaja sie mecze w ten sam weekend, czasami w ten sam dzien. Zaczyna sie przenoszenie, kombinowanie i kosztuje to sporo czasu poświęconego na ustawienie wszystkiego. Już to przerabiałem wiele razy i myślę(czytajac komentarze o małej ilości czasu), że nie ma szans aby to wypaliło. A osobiście wolę Wrobasket niż Wronbę, szczególnie jeśli będziemy grać w pierwszej lidze :)

Co do treningów, bardzo bym chciał aby były 2 w tygodniu (sparing i trening), ale Krzychu trafnie to określił, ciężko jest coś znaleźć i potem utrzymać frekwencje aby nie było problemów z kasą. Treningi w 6 osób nie dawałyby dobrych rezultatów, a dodatkowo mogłyby powodować konflikty... jedni chodzą inni prawie nigdy.

Dodatkowe treningi (tylko dla naszej drużyny) miałyby sens jedynie pod okiem trenera, abyśmy wynieśli z nich jak najwięcej i przełożyli to później na warunki meczowe. Taka opcja kosztuje sporo - trener + sala dodatkowa, do tego potrzebowalibyśmy 12 osób w składzie aby działało to sprawnie.

To takie moje przemyślenia, a co najważniejsze bardzo się cieszę że awansowaliśmy do 1 ligi.

tomek pisze...

Poza tym ja bardziej widzę siebie w naszym składzie jako PF niż C ;-)

Bartek pisze...

Początek poprzedniego sezonu był dla mnie bardzo udany, byłem na każdym treningu i coraz lepiej grało mi się w meczach. Czuję, że muszę się wytłumaczyć ze zmiany w moim zachowaniu w mniej więcej połowie, a tak na prawdę od początku grudnia. Kończyłem wtedy wykańczać dom, co dzień do wieczora na budowie i niestety nie starczyło czasu na treningi. A od poprzedniego tygodnia licząc, o ile odpukać kolano pozwoli, będę starał się być na każdym treningu i meczu.

Szczerze przyznam, że 10 osoba kadra wydaje mi się wystarczyć do tego, aby na każdym meczu na ławce było kilka osób na zmianę. Osobiście chciałbym zacząć odgrywać większą rolę w meczach, ale do tego niezbędna jest systematyczność na treningach, no i ogranie.

Zawsze lepiej mi się grało z lepszymi od siebie, chyba to kwestia motywacji. Jestem więc zdania, że trzeba spróbować się jeszcze przed emeryturą nauczyć.

Prześlij komentarz

Uwaga: Po napisaniu komentarza, w polu "Komentarz jako:", wybierz "nazwa/adres URL", a gdy pojawi się nowe okno - podpisz się w polu "nazwa" i naciśnij przycisk "Dalej". Możesz też podać swój adres e-mail lub stronę domową w polu "adres URL". Następnie naciśnij przycisk "Zamieść komentarz", aby po chwili twój komentarz był widoczny pod postem.